Zegarki - historia
Ludzkość od dawnych czasów próbowali ujarzmić upływający czas. Pierwsze zegary wykorzystujące słońce używały cienia rzucanego przez słońce do wyznaczenia pory dnia. Lecz nie sprawdzały się w nocy i w czasie pochmurnych dni, gdy słońca nie było, a również nie posiadały możliwości odmierzania przedziałów czasowych. To dało się zrobić dopiero po odkryciu zegarów wodnych, które złożone były z pojemnika wypełnionego wodą, z którego wolno wyciekała woda. Zastępując wodę piaskiem ludzie odkryli klepsydrę, która w takiej samej postaci funkcjonuje jako ciekawostka w obecnych czasach. Niestety klepsydry miały jedną zasadniczą wadę, mierzyły tylko pewien przedział czasowy. Dlatego też naukowcy poszukiwali nowych pomysłów i wreszcie odkryli zegar, który dawał możliwość ciągłego mierzenia czasu. Zegar wachadłowy wykorzystywał fizyczne zjawiska oraz siłę przyciągania ziemskiego do poruszania wachadła, dzięki czemu mogli używać kręcących się nad tarczą wskazówek. Te zegary mierzyły już czas w okresie 24-godzinnym. Kolejnym etapem zmian było zastosowanie zamiast wachadła sprężyny stalowej, która oddawała zmagazynowaną energię przekazywała siłę do wskazówek, i zegarki z takim napędem po dzień dzisiejszy są robione przez sporo firm. Jedne z pierwszych zegarów były sporych rozmiarów. Odkrycie mechanizmu sprężynowego pozwoliło na pomniejszanie rozmiarów i wreszcie producentom udało się wykonać zegarek, mieszczący się na ręce. W poprzednim wieku pokazały się zegarki cyfrowe, które w miejsce tarczy i wskazówek miały wyświetlacz, na którym pojawiały się godziny. Sporo ludzi myślało, że wyprązastąpią one na zawsze wskazówkowe modele, ale te sprzedają się dobrze. W dzisiejszych latach, gdy każdy może sprawdzić godzinę w telefonie komórkowym, zegarki są używane jako gustowny drobiazg. Konsumenci coraz chętniej sięgają po wyroby znanych wytwórców. Kupując zegarki Casio, albo zegarki omega, dostają razem z tym szczyptę luksusu i dobrego smaku. Zegarek poza tym, że pokazuje nam czas jest również wskaźnikiem właściwego stylu jego właściciela.